Kategorie: Wszystkie | Bezpieczeństwo pieszych
RSS
poniedziałek, 04 sierpnia 2008

Słoneczna niedziela to dobry czas aby wybrać się na rodzinną wycieczkę rowerową. Tym razem jako cel obraliśmy Iłżę. Aby jak najmniej wąchać spalin a jak najczęściej wsłuchiwać się w śpiew ptaków wybraliśmy dojazd bocznymi drogami przez Malczów, Zalesice, Pomorzany i Pakosław. W jedną stronę przejechaliśmy 35 km czyli tyle samo co ruchliwą i niebezpieczną doga krajową nr 9. Wybrana przez nas trasa biegnie cały czas drogami asfaltowymi za wyjątkiem 2 km odcinka od Stanisławowa do Pakosławia. Po drodze niezapomniane widoki: piękny las obok wsi Bukowiec, falujące łany zbóż we wsi Pomorzany, bociany chodzące po łąkach, przydrożne kapliczki, a ze wzniesienia przed Iłżą - Święty Krzyż.


Wyświetl większą mapę

Stacja kolejki znajduje się niecały kilometr od rynku w Iłży. Kiedyś ważny środek transportu dziś realizuje jedynie przewozy turystyczne. 8 kilometrowa podróż do Marcul trwa 20 minut, bilet w obie strony kosztuje 8 zł, dzieci – podobnie jak rowery - podróżują za darmo. W Marculach 1,5 godzinną przerwę wykorzystujemy na zwiedzanie arboretum oraz wystawy w Centrum Edukacji Przyrodniczej.



Do Radomia wróciliśmy tą samą trasą. Gdyby ktoś był bardzo zmęczony wycieczkę można skrócić o około 10 km. W tym celu należy dojechać przez Osiny i Mirów do przystanku kolejowego w Gąsawach Plebańskich i stamtąd pociągiem udać się do Radomia.

/PAW/
19:17, bractworowerowe
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 sierpnia 2008

W dniach 21 - 30.07.2008 byłem na wymianie młodzieżowej na północy Francji. Na stałe byliśmy zakwaterowani w miejscowości Abbeville (25.000 mieszkańców), położonej w pięknym nadmorskim regionie Picardii. Region ten znajduje się nad kanałem La Manche, a jego stolicą jest Amiens, słynne ze swojej średniowiecznej katedry 135.000 miasto (w aglomeracji wraz z pobliskimi miasteczkami ok. 200.000 mieszkańców).

Samo Amiens jest oddalone od stolicy Francji o 120 km na północ. Nasunęły mi się skojarzenia co do Radomia i Pionek, gdzie występuje podobne wskaźniki demograficzne oraz położenie wobec stolicy kraju. Ponadto Amiens ma własny uniwersytet oraz filię uniwersytetu z Paryża.

Po tym krótkim wstępie zapraszam do obejrzenia fotorelacji z mojej wyprawy. Głównym celem fotografii było jak najbardziej wierne oddanie napotkanej infrastruktury rowerowej w Abbeville, Amiens, Paryżu oraz regionie Picardii.

Abbeville spotkałem się ze stosunkowo dużą ilością stojaków rowerowych o interesujących kształtach. Ładnie wpisywały się w krajobraz przestrzeni miejskiej. Wartym uwagi rozwiązaniem jest stawianie płotków na styku chodnika i jezdni, oddalonych ok. 0.5 metra od jezdni. Zawsze można coś o nie oprzeć lub w razie potrzeby przypiąć do nich rower.

Stojaki rowerowe na stacji kolejowej w Abbeville

 Jednak największe wrażenie zrobiła na mnie wizyta w Amiens. Mnóstwo, mnóstwo stojaków na rowery w różnych częściach miasta. Do tego na głównej ulicy miasta wydzielono dwie, a miejscami nawet 3 jezdnie. Jedna dla komunikacji miejskiej i rowerzystów, druga dla samochdów przejeżdżających dłuższe dystanse. Miejscami dla ruchu lokalnego wyznaczono trzecią jezdnię. Ponadto Amiens posiada samoobsługowy system pożyczania rowerów. Również przed samym dworcem jest umiejscowiona wypożyczalnia rowerów. Na deptaku zastosowano zintegrowany system ograniczenia ruchu, gdzie każdy pojazd z pozwoleniem na wjazd ma pilot umożliwiający otwarcie zapory zabezpieczającej przed wjazdem. Po mieście poruszały się małe autobusy o pojemności ok. 20 osób, które kursowały na kilku liniach średnio co 6 minut. Raziła również w oczy różnica między placami dworcowymi w Radomiu i opisywanym mieście. We Francji wzniesiono futurystyczne zadaszenie pięknie urządzonego placu; w Radomiu wszyscy wiedzą jak plac przed dworcem wita podróżnych. Wrażenie na mnie zrobił również remont, który był prowadzony przez cały dzień nawet po północy.

Stojaki na rowery razem z rowerami miejskimi

 W Paryżu zaobserwowałem podobne rozwiązania jak w Amiens, jednak w formacie godnym jednej z największych i najnowocześniejszych stolic europejskich.

Przyjazny środek transportu połączony z prowokacyjnym przekazem.

Na uwagę zasługują również rozwiązania w turystyce rowerowej na terenie regionu Picardii. Wytyczono tam szerokie, asfaltowe drogi rowerowe na których jest dokładne oznakowanie pionowe i poziome, a przy torach pojawiają się nawet zapory kolejowe dla rowerów (sic!). W nadmorskim miasteczku nie zabrakło bogactwa stojaków na rowery.

Zapory kolejowe dla rowerów (sic!)

Zdaję sobie sprawę, że odwiedzony przeze mnie region jest jest jednym z bogatszych reginów Francji i Europy. Jednak podobne uwarunkowania geograficzne, a nawet lepsze uwarunkowania demograficzne nakazują się zastanowić nad dotychczasową polityką transportową i tursytczyną prowadzoną przez nasze władze lokalne. Region Picardi okazał się słusznym naśladowania przykładem.

16:59, bractworowerowe
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 lipca 2008

Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji właśnie rozstrzygnął przetarg na przebudowę skrzyżowania ulic Dowkonta, 1905 Roku i Kościuszki. Mimo, że  uczestniczyliśmy w początkowej fazie projektowania to niestety nie wszystkie nasze uwagi zostały uwzględnione. To jest kolejny przykład jak potrzebne są szeroko rozumiane konsultacje społeczne. Całego zamieszania można by uniknąć, gdyby  udostępniono nam do wglądu dokumentację projektową przed wydaniem pozwolenia na budowę. Tak dzieje się  w Krakowie, Warszawie czy Gdańsku. Tam organizacje społeczne które działają w branży rowerowej zapraszane są na rady techniczne gdzie mogą na gorąco składać uwagi do projektu. Korzyści  są obopólne, rowerzyści mają dobre drogi a władza może pochwalić się prowadzeniem dialogu społecznego. Kiedy te dobre praktyki zostaną przeszczepione na nasz grunt?

Co ciekawe mając okazję uczestniczyć w ogólnopolskiej grupie dyskusyjnej „Miasta dla rowerów” dowiedziałem się, że jakże bliskie nam Kielce mają odwrotny problem. Tam nie ma stowarzyszenia, które upomina się o drogi dla rowerów, władza nie ma z kim dyskutować i władza ma problem. Problem jest spory bo na drogi rowerowej z Programu Operacyjnego Rozwoju Polski Wschodniej przeznaczono 50 milionów euro. Mało tego same Kielce zaangażowały się w program UrBike.

Po tym długim wstępie wróćmy jednak na nasze skrzyżowanie, w najbliższych dniach Bractwo Rowerowe zwróci się do MZDiK z wnioskiem o:

• wytyczenie ciągu pieszo-rowerowego na ul. Dowkonta;
• wyznaczenie przejazdu rowerowego na ul Kościuszki;
• wytyczenie łącznika z ulicą Broni;
• zmianę przebiegu drogi rowerowej w al. Grzecznarowskiego poprzez połączenie jej z istniejącą trasą;
• wytycznie przejazdu rowerowego w al. Grzecznarowskiego.

Zaproponowane zmiany pozwolą zintegrować budowane drogi z tymi planowanymi.   
Poniżej przedstawiamy zakres prac oraz poprawki naszego stowarzyszenia, drogi rowerowe zaznaczono kolorem różowym. Materiały pochodzą ze strony: http://bip.mzdik.pl

                Projekt MZDiK                       Poprawki Bractwa Rowerowego

            

/PAW/
23:37, bractworowerowe
Link Dodaj komentarz »
sobota, 26 lipca 2008

Po wypadku, który miał miejsce 6 lipca zwróciliśmy się z pismem do  Zespółu ds. Poprawy Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym o uporządkowanie oznakowania drogi rowerowej na al. Grzecznrowskiego. Poniżej przedstawiamy kopię pisma:

Zwracamy się z wnioskiem o wyznaczenie drogi rowerowej wzdłuż al. Grzecznarowskiego na odcinku ul. Śląska - ul. Poniatowskiego.

Na prośbę Bractwa Rowerowego w 2006 roku przy okazji remontu wiaduktu z chodnika została wydzielona część dla rowerzystów, niestety do tej pory nieoznakowana.

Prosimy o:
• wykonanie wjazdu na drogę rowerową przy ul. Śląskiej;
• wydzielenie z chodnika poprzez namalowanie ciągłą linią części przeznaczonej dla rowerzystów;
• wyznaczanie przejazdów rowerowych przy przejściu dla pieszych na ul. Poniatowskiego (na wprost ul. Broni) oraz na ul. PCK.
 


Wyświetl większą mapę


/PAW/
02:55, bractworowerowe
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 lipca 2008

W zeszłym roku nasze stowarzyszenie podjęło współpracę z Zespołem ds. Poprawy Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym działającym przy Urzędzie Miasta. W ostatnim czasie przedstawiliśmy następujące postulaty:

Budowa Centrum Słonecznego

• zaniechanie likwidacji dwóch przejść dla pieszych na ul. Kelles-Krauza i na ul. Struga na wysokości budynku NOT-u (jest to śródmieście, występują tutaj duże potoki pieszych, które nasilą się, po wybudowaniu Centrum Słonecznego – od strony ul. Kelles-Krauza będzie zlokalizowane główne wejście do galerii);

• wyznaczanie przejść dla pieszych w skrzyżowaniu ul. Betonowa / Kelles-Krauza;

• wyznaczenie czwartego (zachodniego) przejścia na skrzyżowaniu ul. Struga z ul. Chrobrego (w przypadku nie wyznaczenia w/w przejścia pieszy aby dostać się  Centrum Słonecznego na przystanek Betonowa/Kelles-Krauza będzie zmuszony pokonać trzy przejścia dla pieszych).

Pozostałe

• wyznaczanie 2 przejść dla pieszych na skrzyżowaniu ul. Wolność przy ul. Reja oraz 2 przejść wzdłuż ul. Reja przy kościele ewangelicko-augsburskim (mimo, że wymienione przejścia widnieją na dokumentach zamieszczonych na stronie BIP MZDiK - nie zostały wyznaczone);

• ustawienie słupków przy przystanku komunikacji miejskiej na ul. Poniatowskiego (kierowcy notorycznie łamią ustawę PORD Art. 49. 1. który mówi, że „zabrania się zatrzymania pojazdu: w odległości mniejszej niż 15 m od słupka lub tablicy oznaczającej przystanek, a na przystanku z zatoką - na całej jej długości”). Słupki należy ustawić w taki sposób, aby nie utrudniały wychodzenia z autobusów a jednocześnie będą uniemożliwiały parkowanie pojazdów na całej długości zatoki;

Nielegalnie parkowanie


• ustawienie azyli dla pieszych na istniejących przejściach na ul. 11 Listopada pomiędzy ul. Żwirki i Wigury a ul. Sportową;

• ustawienie azyli dla pieszych na istniejących przejściach na ul. Kozienickiej (od ronda do mostu nad linią kolejową);

• zniesienie tabliczki „nie dotyczy pojazdów prokuratury i policji” pod znakiem  B-36 na ul. Malczewskiego obok prokuratury (według informacji uzyskanych od MZDiK tabliczka została umieszczona na czas remontu podwórza prokuratury, który skończył się w 2007 roku)

09:12, bractworowerowe
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 21 lipca 2008
Najlepszą obecnie drogą rowerową w Radomiu jest ta położona przy ul. Maratońskiej. Niestety, zaczyna się kilkadziesiąt metrów za skrzyżowaniem z ulicą Limanowskiego a kończy na wysokości stacji paliw.

Dzięki akcji naszego stowarzyszenia, ścieżka doczeka się kontynuacji w kierunku śródmieścia podczas przebudowy ulicy 1905 Roku. Niedawno wystąpiliśmy również o jej przedłużenie w kierunku ulicy Kieleckiej oraz wybudowanie drogi rowerowej w ulicy NSZZ Solidarność wraz ze zjazdem w ulicę Wapienną.

ulica NSZZ Solidarność

Zaproponowany przez nas odcinek, łączy się ze szlakami rowerowymi do Wsoli i do zalewu w Domaniowie. Dokumentacja projektowa została wykonana przez Miejską Pracownię Urbanistyczną już w 2006 roku. Projekt należy tylko uzupełnić o przedłużenie w ulicy Maratońskiej i wykonanie dojazdu do ulicy Wapiennej.

Nasz wniosek w tej sprawie został zaopiniowany pozytywnie. Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji wystąpił już do MPU o przekazanie kompletu dokumentacji technicznej.

Obecnie na terenie Radomia nie ma ani jednej ścieżki wyprowadzającej bezpiecznie ruch rowerowy poza miasto. Mamy więc nadzieję, że zaproponowany przez nas odcinek będzie pierwszą tego typu trasą.

/MW/
14:17, bractworowerowe
Link Komentarze (3) »
środa, 16 lipca 2008

Park to teren rekreacyjny z alejami spacerowymi, po których nie powinny jeździć samochody. Wyjątek stanowią służby komunalne, odpowiedzialne za utrzymywanie czystości na ich terenie. Tymczasem w alejkach parku im. Tadeusza Kościuszki, można często spotkać radiowozy Policji i Straży Miejskiej.

Regulamin radomskich parków jednoznacznie zabrania: ,,wjazdu bez zgody właściciela wszelkimi pojazdami za wyjątkiem rowerów bez silnika przy zachowaniu bezwzględnego pierwszeństwa pieszych”. Pojazdy Policji i Straży Miejskiej,  są uprzywilejowane, więc mogą poruszać się po terenie wyłączonym z ruchu, ale na sygnale, na przykład w trakcie prowadzonego pościgu. Z kilkudniowych obserwacji wynika, że funkcjonariusze  wjeżdżają na teren parku, nie na interwencje, lecz na zwykły patrol. Przecież bezpieczeństwa i porządku na terenie parków mogą pilnować patrole piesze lub rowerowe. 

We wtorek, po godzinie 17 główną aleją parku Kościuszki idą dwaj strażnicy miejscy. Po chwili z ulicy Żeromskiego wjeżdża do parku policyjny radiowóz. Przemierza powoli park, zmuszając tym samym pieszych do schodzenia mu z drogi. Przejeżdża koło strażników, którzy również ustępują mu miejsca i witają się z policjantami, po czym udaje się do ulicy Sienkiewicza.

W tym przypadku, prawdopodobnie policjanci chcieli skrócić sobie drogę, gdyż kilka dni temu ustawiono gazony przy galerii Rosa, uniemożliwiające dojazd do ulicy Mickiewicza.

Nie dziwi mnie również postawa funkcjonariuszy Straży Miejskiej bowiem sami wjeżdżają do parków radiowozami.



/MW/
13:22, bractworowerowe
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 lipca 2008

W ostatnim czasie na odcinku ulicy Żeromskiego będącego deptakiem nastąpił niebywały wzrost natężenia ruchu pojazdów mechanicznych. Zjawisko to ma głównie przyczynę w zamkniętych odcinkach ulic na terenie śródmieścia, a zwłaszcza przy końcach deptaka. Kierowcy chcąc uniknąć stania w korkach wybierają nieprzepisowy przejazd deptakiem. Ale czy tylko remonty mają główny wpływ na taki stan rzeczy?

Jako Bractwo Rowerowe postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się natężeniu ruchu pojazdów w górnym odcinku deptaka, przed dawnym gmachem Urzędu Wojewódzkiego. Badanie prowadziliśmy przez godzinę, od 13.00 w czwartek, 10 lipca 2008 roku. Całość udokumentowaliśmy na zdjęciach, co prezentuje galeria >>>

Z obliczeń wynika, że w ciągu 60 minut na odcinku ulicy przeznaczonej wyłącznie dla pieszych 88 pojazdów przejechało przez deptak 107 razy, co daje nam średnio przejazd pojazdu co 33 sekundy. Rodzi się więc pytanie, czy taką drogę można nazywać deptakiem. Wszak dla mnie jest to ulica o zmniejszonym natężeniu ruchu, a nie przestrzeń dla swobodnego korzystania przez pieszych czy rowerzystów, którzy mają prawo poruszać się po deptaku...

Samochody na deptaku

Po krytycznej publikacji w jednej z radomskich gazet zostały podjęte ze strony władz miasta pewne środki mające na celu ograniczenie ruchu na odcinku deptaka, gdzie przeprowadzaliśmy badanie. Przed Galerią Rosa ustawiono gazony z kwiatami uniemożliwiające przejazd od strony ul. Mickiewicza. Zastanawia jednak, czemu tak długo radomianie musieli czekać na tę decyzję, gdy przez ponad półtora miesiąca musieli uważać na poruszające się tam samochody...
           
Galeria Rosa - gazony uniemożliwiają nielegalny przejazd

Karol Wieczorek 
08:11, bractworowerowe
Link Komentarze (1) »
piątek, 11 lipca 2008

Przeprowadzona w środę akcja doprowadzenia do używalności drogi rowerowej nad zalewem na Borkach przyniosła oczekiwany efekt. Pracownicy ośrodka MOSiR już następnego dnia zabrali się do pracy.  Wycięto grube gałęzie nad ścieżką, których nie byliśmy w stanie usunąć bez specjalistycznego sprzętu oraz wyczyszczono nawierzchnię drogi.

Wniosek: nie zawsze warto występować na oficjalnej drodze do odpowiednich instytucji, czasem warto samemu przystąpić do działania. Jak widać, jest to skuteczny sposób na opieszałość.

Odcinek ścieżki rowerowej przy ulicy Suchej jest obecnie nie do poznania. Wystarczyło tak niewiele - odrobina dobrych chęci i zaangażowania.




 /MW/
13:52, bractworowerowe
Link Dodaj komentarz »
środa, 09 lipca 2008

Mimo niesprzyjającej pogody postanowiliśmy zrobić porządek na oznakowanej drodze rowerowej wokół zalewu na Borkach. Po naszej interwencji u zarządcy terenu  - Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji na Borkach przyciął wystające nisko nad ścieżką gałęzie, ale tylko do kładki między osiedlem Halinów i Borki. Zupełnie zapomniano o najbardziej zaniedbanym odcinku drogi w pobliżu ulicy Suchej.

Zatem dziś rano o godzinie 9 przybyliśmy nad Zalew na Borkach i punktualnie rozpoczęliśmy przycinanie krzewów zarastających drogę dla cyklistów oraz usuwanie ziemi z nawierzchni ścieżki. Aby ukazać zupełny brak działań ze strony zarządcy terenu zaprosiliśmy także przedstawicieli lokalnych mediów. Już po 20 minutach naszej pracy widać było jej efekty. Przywrócenie do należytego stanu odcinka drogi rowerowej od kładki do ulicy Suchej zajęło nam dwie godziny, przy czym należy podkreślić, iż pracowaliśmy tylko w dwie osoby!

Nasza akcja miała na celu usunięcie zagrożeń na drodze rowerowej, ale także zwrócić uwagę na zupełny brak zainteresowania instytucji odpowiedzialnych za całoroczne utrzymanie dróg rowerowych w odpowiednim stanie. Mamy nadzieję, że po opublikowanych artykułach prasowych, niektóre osoby wezmą się w końcu do pracy.

Argumenty kierownika ośrodka na Borkach, że nie ma do tego w danym okresie ludzi lub wykonują oni inne czynności są po prostu mało przekonujące. Czy zamiast wysłać trzech pracowników gospodarczych do zamiatania chodnika w pobliżu plaży, nie można było im zlecić przycięcia krzewów na krótkim odcinku drogi rowerowej?! Cóż, przy plaży byli widoczni, że coś robią, mimo tego że często urządzali sobie przerwy na pobliskiej ławce.

Wygląd drogi rowerowej przed sprzątaniem:

Wygląd drogi rowerowej przed sprzątaniem

  Wygląd drogi rowerowej po sprzątaniu:

Wygląd drogi rowerowej po sprzątaniem

 Czy będziemy musieli jeszcze powtórzyć naszą akcję pod hasłem ,,Koniec z zaniedbaniami"? Zobaczymy.

/MW/

19:09, bractworowerowe
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 07 lipca 2008
Niedziela, wieczorna przejażdżka na rowerze. Jedziemy do śródmieścia „drogą rowerową” wzdłuż al. Grzecznarowskiego. Tuż przy schodach prowadzących do ul. Czarnej siedzi zakrwawiona kobieta, obok leży rower. Zatrzymujemy się, poszkodowanej już pomaga młody chłopak. Jak wynika z relacji świadków kobieta zjeżdżała z góry i poślizgnęła się na piachu który został wypłukany po ostatniej burzy. Być może chciała ominąć gałęzie które rosną na wysokości głowy rowerzysty i wpadła w muldę? Choć rany nie wyglądają groźnie to mocno krwawią. Przyjeżdża karetka, zabiera kobietę, my dzwonimy po Straż Miejską. Przybyłemu patrolowi przekazujemy uwagi dotyczące porządku panującego na „drodze rowerowej” – piach, gałęzie oraz brak oznakowania przez co piesi chodzą po „czerwonym”. Dyżurny sprawę ma przekazać zarządcy czyli MZDiK.


Przyczyną wypadku były rażące zaniedbania. Piachu nie da się sprzątnąć od razu po burzy – to rozumiemy, dlaczego jednak sprawa usunięcia gałęzi, oraz odpowiedniego oznakowania musi czekać 4 lata? Budowę drogi rowerowej ukończono w sierpniu 2004 roku…

Jeżdżę tym chodnikiem codziennie, często również z dzieckiem w foteliku. A gdybym to był ja? Nie chcę nawet o tym myśleć. Ktoś powinien za to odpowiedzieć.

/PAW/
16:14, bractworowerowe
Link Komentarze (1) »

Już prawie rok minął od utworzenia mapy Radomskich Dróg Rowerowych. Została ona ciepło przyjęta przez radomskich miłośników dwóch kółek więc postanowiłem o jej rozbudowie. Ponadto w ogłoszonym konkursie na najlepszą mapę w systemie maps.google.pl uplasowała się w pierwszej setce spośród ponad 400 zgłoszonych map. A warto zaznaczyć, że nie posiadała wtedy tak rozbudowanej bazy danych i przeróżnych funkcji.

Dodatkowo baza danych mapy poświęconej drogom rowerowym została wzbogacona o galerię istniejących dróg rowerowych, zaznaczenie projektowanych dróg rowerowych oraz znajdujących się w budowie. Niestety, zostały wyodrębnione również drogi rowerowe nienadające się do użytku.

Mapa rowerowa Radomia

W ostatnim czasie została zmieniona nazwa mapy na "Mapa Rowerowa Radomia". Na podstawie właśnie wyżej opisywanej mapy została zbudowana nowa mapa, na której oznaczono:

  • bezpieczne stojaki rowerowe, głównie typu odwrócone "U";
  • sklepy i serwisy rowerowe oraz sklepy z artykułami sportowymi;
  • miejsca nieprzyjazne rowerzystom.
Adres www Rowerowej Mapy Radomia:
http://maps.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&hl=pl&msa=0&msid=104865635961852283550.000448db11926bbfbaab0&z=13

Karol Wieczorek

12:48, bractworowerowe
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 lipca 2008
Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji w Radomiu unieważnił postępowanie przetargowe na dobudowę kładek rowerowych do istniejących mostów przez rzekę Mleczną w ciągu ul. Maratońskiej. Przetarg unieważniono, ponieważ złożono tylko jedną ofertę, której cena przewyższała kwotę, którą MZDiK przeznaczyło na ten cel. W tej sytuacji istnieje realna groźba, iż kładki te w tym roku nie powstaną!

Kontrowersje wzbudza fakt, iż budowa kładek łączących drogę rowerową była zaplanowana od początku realizacji inwestycji, a później znikły z projektu! Pewnie, gdyby nie nasza interwencja w tej sprawie, to drogę rowerową pozostawiono by w obecnym stanie, czyli urywającą się przed rzeką!


Miejmy nadzieję, że MZDiK ogłosi kolejny przetarg, w którym zostanie wyłoniony wykonawca. O tej sprawie będziemy jeszcze informować na naszym blogu. Z pewnością nie pozwolimy, aby rowerzysta był zmuszony schodzić ze swojego pojazdu, gdyż ścieżka urywa się przed rzeką.

/MW/
20:09, bractworowerowe
Link Dodaj komentarz »

Nie dość, że w Radomiu brakuje spójnej sieci dróg rowerowych lub już istniejące są źle zaprojektowane, to jeszcze musimy omijać na nich przeszkody. Przykład to ścieżka rowerowa wokół zalewu na Borkach. O nieodpowiednim utrzymaniu drogi rowerowej wokół akwenu pisały radomskie media w lutym ubiegłego roku. W tej sprawie wysyłaliśmy również pisma do prezydenta miasta i dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, który jest zarządcą terenu. Po naszej interwencji przycięto krzewy i naprawiono nawierzchnię drogi rowerowej w pobliżu ulicy Suchej. 

Niestety, w tym roku zarządca terenu znów zapomniał o doprowadzeniu drogi dla cyklistów do należytego stanu. Interweniowaliśmy więc w tej sprawie dwa tygodnie temu u kierownika Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji na Borkach. Obiecał, że gałęzie wystające na ścieżkę zostaną przycięte. Rzeczywiście słowa dotrzymał, ale... nie do końca. Przycięto tylko część gałęzi. Nie zrobiono jednak nic na najbardziej zaniedbanym odcinku drogi rowerowej, w pobliżu dojazdu do ulicy Suchej!

Nie zamierzamy już dalej dopraszać się zarządcy terenu o podcięcie gałęzi i wysyłać pism w takiej z pozoru błahej sprawie, zatem zabieramy się sami do pracy. W środę o godzinie 9 rano jedziemy nad zalew na Borkach i sami podetniemy gałęzie, stwarzające dla rowerzystów zagrożenie. Podczas akcji towarzyszyć nam będą zaproszeni przedstawiciele lokalnych mediów. Może w ten sposób zmusimy w końcu osoby odpowiedzialne za utrzymanie dróg rowerowych do pracy?!    Chcesz włączyć się do akcji? Weź ze sobą sekator i przyjedź! Spotykamy się w pobliżu ulicy Suchej.

/MW/

10:24, bractworowerowe
Link Dodaj komentarz »
piątek, 04 lipca 2008
Dziś po godzinie 9 rano na ulicy Żeromskiego rowerowy patrol Komendy Miejskiej Policji w Radomiu ścigał trzech uciekających mężczyzn. Jak widać, policjanci na rowerach są potrzebni bowiem mają możliwość szybszego dotarcia w zakorkowanym mieście do miejsca zgłoszenia oraz mogą podjąć bezpośredni pościg w alejkach parku i innych miejscach niedostępnych dla zmotoryzowanego patrolu.

Rowerowy patrol policyjny w Parku im. T. Kościuszki

Kiedy w końcu Strażnicy Miejscy wyjadą na ulice swoimi jednośladami? Jeżeli okaże się, że rowerowe patrole są skuteczniejsze od pieszych i zmotoryzowanych, to może Komenda Miejska Policji dokupi kilka nowych rowerów?

Brawo dla policjantów z rowerowego patrolu, którzy dziś bardzo sprawnie prowadzili pościg na deptaku!

/MW/
20:11, bractworowerowe
Link Dodaj komentarz »
Chcesz być na bieżąco?
Dołącz do naszego newslettera!









Drogi rowerowe
Powiększ mapę >>>


stat4u
Bractwo Rowerowe jest
częścią ogólnopolskiej sieci
"Miasta dla rowerów"


Zaprzyjaźnione strony


stat4u