Kategorie: Wszystkie | Bezpieczeństwo pieszych
RSS
czwartek, 24 lipca 2008

W zeszłym roku nasze stowarzyszenie podjęło współpracę z Zespołem ds. Poprawy Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym działającym przy Urzędzie Miasta. W ostatnim czasie przedstawiliśmy następujące postulaty:

Budowa Centrum Słonecznego

• zaniechanie likwidacji dwóch przejść dla pieszych na ul. Kelles-Krauza i na ul. Struga na wysokości budynku NOT-u (jest to śródmieście, występują tutaj duże potoki pieszych, które nasilą się, po wybudowaniu Centrum Słonecznego – od strony ul. Kelles-Krauza będzie zlokalizowane główne wejście do galerii);

• wyznaczanie przejść dla pieszych w skrzyżowaniu ul. Betonowa / Kelles-Krauza;

• wyznaczenie czwartego (zachodniego) przejścia na skrzyżowaniu ul. Struga z ul. Chrobrego (w przypadku nie wyznaczenia w/w przejścia pieszy aby dostać się  Centrum Słonecznego na przystanek Betonowa/Kelles-Krauza będzie zmuszony pokonać trzy przejścia dla pieszych).

Pozostałe

• wyznaczanie 2 przejść dla pieszych na skrzyżowaniu ul. Wolność przy ul. Reja oraz 2 przejść wzdłuż ul. Reja przy kościele ewangelicko-augsburskim (mimo, że wymienione przejścia widnieją na dokumentach zamieszczonych na stronie BIP MZDiK - nie zostały wyznaczone);

• ustawienie słupków przy przystanku komunikacji miejskiej na ul. Poniatowskiego (kierowcy notorycznie łamią ustawę PORD Art. 49. 1. który mówi, że „zabrania się zatrzymania pojazdu: w odległości mniejszej niż 15 m od słupka lub tablicy oznaczającej przystanek, a na przystanku z zatoką - na całej jej długości”). Słupki należy ustawić w taki sposób, aby nie utrudniały wychodzenia z autobusów a jednocześnie będą uniemożliwiały parkowanie pojazdów na całej długości zatoki;

Nielegalnie parkowanie


• ustawienie azyli dla pieszych na istniejących przejściach na ul. 11 Listopada pomiędzy ul. Żwirki i Wigury a ul. Sportową;

• ustawienie azyli dla pieszych na istniejących przejściach na ul. Kozienickiej (od ronda do mostu nad linią kolejową);

• zniesienie tabliczki „nie dotyczy pojazdów prokuratury i policji” pod znakiem  B-36 na ul. Malczewskiego obok prokuratury (według informacji uzyskanych od MZDiK tabliczka została umieszczona na czas remontu podwórza prokuratury, który skończył się w 2007 roku)

09:12, bractworowerowe
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 21 lipca 2008
Najlepszą obecnie drogą rowerową w Radomiu jest ta położona przy ul. Maratońskiej. Niestety, zaczyna się kilkadziesiąt metrów za skrzyżowaniem z ulicą Limanowskiego a kończy na wysokości stacji paliw.

Dzięki akcji naszego stowarzyszenia, ścieżka doczeka się kontynuacji w kierunku śródmieścia podczas przebudowy ulicy 1905 Roku. Niedawno wystąpiliśmy również o jej przedłużenie w kierunku ulicy Kieleckiej oraz wybudowanie drogi rowerowej w ulicy NSZZ Solidarność wraz ze zjazdem w ulicę Wapienną.

ulica NSZZ Solidarność

Zaproponowany przez nas odcinek, łączy się ze szlakami rowerowymi do Wsoli i do zalewu w Domaniowie. Dokumentacja projektowa została wykonana przez Miejską Pracownię Urbanistyczną już w 2006 roku. Projekt należy tylko uzupełnić o przedłużenie w ulicy Maratońskiej i wykonanie dojazdu do ulicy Wapiennej.

Nasz wniosek w tej sprawie został zaopiniowany pozytywnie. Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji wystąpił już do MPU o przekazanie kompletu dokumentacji technicznej.

Obecnie na terenie Radomia nie ma ani jednej ścieżki wyprowadzającej bezpiecznie ruch rowerowy poza miasto. Mamy więc nadzieję, że zaproponowany przez nas odcinek będzie pierwszą tego typu trasą.

/MW/
14:17, bractworowerowe
Link Komentarze (3) »
środa, 16 lipca 2008

Park to teren rekreacyjny z alejami spacerowymi, po których nie powinny jeździć samochody. Wyjątek stanowią służby komunalne, odpowiedzialne za utrzymywanie czystości na ich terenie. Tymczasem w alejkach parku im. Tadeusza Kościuszki, można często spotkać radiowozy Policji i Straży Miejskiej.

Regulamin radomskich parków jednoznacznie zabrania: ,,wjazdu bez zgody właściciela wszelkimi pojazdami za wyjątkiem rowerów bez silnika przy zachowaniu bezwzględnego pierwszeństwa pieszych”. Pojazdy Policji i Straży Miejskiej,  są uprzywilejowane, więc mogą poruszać się po terenie wyłączonym z ruchu, ale na sygnale, na przykład w trakcie prowadzonego pościgu. Z kilkudniowych obserwacji wynika, że funkcjonariusze  wjeżdżają na teren parku, nie na interwencje, lecz na zwykły patrol. Przecież bezpieczeństwa i porządku na terenie parków mogą pilnować patrole piesze lub rowerowe. 

We wtorek, po godzinie 17 główną aleją parku Kościuszki idą dwaj strażnicy miejscy. Po chwili z ulicy Żeromskiego wjeżdża do parku policyjny radiowóz. Przemierza powoli park, zmuszając tym samym pieszych do schodzenia mu z drogi. Przejeżdża koło strażników, którzy również ustępują mu miejsca i witają się z policjantami, po czym udaje się do ulicy Sienkiewicza.

W tym przypadku, prawdopodobnie policjanci chcieli skrócić sobie drogę, gdyż kilka dni temu ustawiono gazony przy galerii Rosa, uniemożliwiające dojazd do ulicy Mickiewicza.

Nie dziwi mnie również postawa funkcjonariuszy Straży Miejskiej bowiem sami wjeżdżają do parków radiowozami.



/MW/
13:22, bractworowerowe
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 lipca 2008

W ostatnim czasie na odcinku ulicy Żeromskiego będącego deptakiem nastąpił niebywały wzrost natężenia ruchu pojazdów mechanicznych. Zjawisko to ma głównie przyczynę w zamkniętych odcinkach ulic na terenie śródmieścia, a zwłaszcza przy końcach deptaka. Kierowcy chcąc uniknąć stania w korkach wybierają nieprzepisowy przejazd deptakiem. Ale czy tylko remonty mają główny wpływ na taki stan rzeczy?

Jako Bractwo Rowerowe postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się natężeniu ruchu pojazdów w górnym odcinku deptaka, przed dawnym gmachem Urzędu Wojewódzkiego. Badanie prowadziliśmy przez godzinę, od 13.00 w czwartek, 10 lipca 2008 roku. Całość udokumentowaliśmy na zdjęciach, co prezentuje galeria >>>

Z obliczeń wynika, że w ciągu 60 minut na odcinku ulicy przeznaczonej wyłącznie dla pieszych 88 pojazdów przejechało przez deptak 107 razy, co daje nam średnio przejazd pojazdu co 33 sekundy. Rodzi się więc pytanie, czy taką drogę można nazywać deptakiem. Wszak dla mnie jest to ulica o zmniejszonym natężeniu ruchu, a nie przestrzeń dla swobodnego korzystania przez pieszych czy rowerzystów, którzy mają prawo poruszać się po deptaku...

Samochody na deptaku

Po krytycznej publikacji w jednej z radomskich gazet zostały podjęte ze strony władz miasta pewne środki mające na celu ograniczenie ruchu na odcinku deptaka, gdzie przeprowadzaliśmy badanie. Przed Galerią Rosa ustawiono gazony z kwiatami uniemożliwiające przejazd od strony ul. Mickiewicza. Zastanawia jednak, czemu tak długo radomianie musieli czekać na tę decyzję, gdy przez ponad półtora miesiąca musieli uważać na poruszające się tam samochody...
           
Galeria Rosa - gazony uniemożliwiają nielegalny przejazd

Karol Wieczorek 
08:11, bractworowerowe
Link Komentarze (1) »
piątek, 11 lipca 2008

Przeprowadzona w środę akcja doprowadzenia do używalności drogi rowerowej nad zalewem na Borkach przyniosła oczekiwany efekt. Pracownicy ośrodka MOSiR już następnego dnia zabrali się do pracy.  Wycięto grube gałęzie nad ścieżką, których nie byliśmy w stanie usunąć bez specjalistycznego sprzętu oraz wyczyszczono nawierzchnię drogi.

Wniosek: nie zawsze warto występować na oficjalnej drodze do odpowiednich instytucji, czasem warto samemu przystąpić do działania. Jak widać, jest to skuteczny sposób na opieszałość.

Odcinek ścieżki rowerowej przy ulicy Suchej jest obecnie nie do poznania. Wystarczyło tak niewiele - odrobina dobrych chęci i zaangażowania.




 /MW/
13:52, bractworowerowe
Link Dodaj komentarz »
środa, 09 lipca 2008

Mimo niesprzyjającej pogody postanowiliśmy zrobić porządek na oznakowanej drodze rowerowej wokół zalewu na Borkach. Po naszej interwencji u zarządcy terenu  - Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji na Borkach przyciął wystające nisko nad ścieżką gałęzie, ale tylko do kładki między osiedlem Halinów i Borki. Zupełnie zapomniano o najbardziej zaniedbanym odcinku drogi w pobliżu ulicy Suchej.

Zatem dziś rano o godzinie 9 przybyliśmy nad Zalew na Borkach i punktualnie rozpoczęliśmy przycinanie krzewów zarastających drogę dla cyklistów oraz usuwanie ziemi z nawierzchni ścieżki. Aby ukazać zupełny brak działań ze strony zarządcy terenu zaprosiliśmy także przedstawicieli lokalnych mediów. Już po 20 minutach naszej pracy widać było jej efekty. Przywrócenie do należytego stanu odcinka drogi rowerowej od kładki do ulicy Suchej zajęło nam dwie godziny, przy czym należy podkreślić, iż pracowaliśmy tylko w dwie osoby!

Nasza akcja miała na celu usunięcie zagrożeń na drodze rowerowej, ale także zwrócić uwagę na zupełny brak zainteresowania instytucji odpowiedzialnych za całoroczne utrzymanie dróg rowerowych w odpowiednim stanie. Mamy nadzieję, że po opublikowanych artykułach prasowych, niektóre osoby wezmą się w końcu do pracy.

Argumenty kierownika ośrodka na Borkach, że nie ma do tego w danym okresie ludzi lub wykonują oni inne czynności są po prostu mało przekonujące. Czy zamiast wysłać trzech pracowników gospodarczych do zamiatania chodnika w pobliżu plaży, nie można było im zlecić przycięcia krzewów na krótkim odcinku drogi rowerowej?! Cóż, przy plaży byli widoczni, że coś robią, mimo tego że często urządzali sobie przerwy na pobliskiej ławce.

Wygląd drogi rowerowej przed sprzątaniem:

Wygląd drogi rowerowej przed sprzątaniem

  Wygląd drogi rowerowej po sprzątaniu:

Wygląd drogi rowerowej po sprzątaniem

 Czy będziemy musieli jeszcze powtórzyć naszą akcję pod hasłem ,,Koniec z zaniedbaniami"? Zobaczymy.

/MW/

19:09, bractworowerowe
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 07 lipca 2008
Niedziela, wieczorna przejażdżka na rowerze. Jedziemy do śródmieścia „drogą rowerową” wzdłuż al. Grzecznarowskiego. Tuż przy schodach prowadzących do ul. Czarnej siedzi zakrwawiona kobieta, obok leży rower. Zatrzymujemy się, poszkodowanej już pomaga młody chłopak. Jak wynika z relacji świadków kobieta zjeżdżała z góry i poślizgnęła się na piachu który został wypłukany po ostatniej burzy. Być może chciała ominąć gałęzie które rosną na wysokości głowy rowerzysty i wpadła w muldę? Choć rany nie wyglądają groźnie to mocno krwawią. Przyjeżdża karetka, zabiera kobietę, my dzwonimy po Straż Miejską. Przybyłemu patrolowi przekazujemy uwagi dotyczące porządku panującego na „drodze rowerowej” – piach, gałęzie oraz brak oznakowania przez co piesi chodzą po „czerwonym”. Dyżurny sprawę ma przekazać zarządcy czyli MZDiK.


Przyczyną wypadku były rażące zaniedbania. Piachu nie da się sprzątnąć od razu po burzy – to rozumiemy, dlaczego jednak sprawa usunięcia gałęzi, oraz odpowiedniego oznakowania musi czekać 4 lata? Budowę drogi rowerowej ukończono w sierpniu 2004 roku…

Jeżdżę tym chodnikiem codziennie, często również z dzieckiem w foteliku. A gdybym to był ja? Nie chcę nawet o tym myśleć. Ktoś powinien za to odpowiedzieć.

/PAW/
16:14, bractworowerowe
Link Komentarze (1) »

Już prawie rok minął od utworzenia mapy Radomskich Dróg Rowerowych. Została ona ciepło przyjęta przez radomskich miłośników dwóch kółek więc postanowiłem o jej rozbudowie. Ponadto w ogłoszonym konkursie na najlepszą mapę w systemie maps.google.pl uplasowała się w pierwszej setce spośród ponad 400 zgłoszonych map. A warto zaznaczyć, że nie posiadała wtedy tak rozbudowanej bazy danych i przeróżnych funkcji.

Dodatkowo baza danych mapy poświęconej drogom rowerowym została wzbogacona o galerię istniejących dróg rowerowych, zaznaczenie projektowanych dróg rowerowych oraz znajdujących się w budowie. Niestety, zostały wyodrębnione również drogi rowerowe nienadające się do użytku.

Mapa rowerowa Radomia

W ostatnim czasie została zmieniona nazwa mapy na "Mapa Rowerowa Radomia". Na podstawie właśnie wyżej opisywanej mapy została zbudowana nowa mapa, na której oznaczono:

  • bezpieczne stojaki rowerowe, głównie typu odwrócone "U";
  • sklepy i serwisy rowerowe oraz sklepy z artykułami sportowymi;
  • miejsca nieprzyjazne rowerzystom.
Adres www Rowerowej Mapy Radomia:
http://maps.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&hl=pl&msa=0&msid=104865635961852283550.000448db11926bbfbaab0&z=13

Karol Wieczorek

12:48, bractworowerowe
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 lipca 2008
Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji w Radomiu unieważnił postępowanie przetargowe na dobudowę kładek rowerowych do istniejących mostów przez rzekę Mleczną w ciągu ul. Maratońskiej. Przetarg unieważniono, ponieważ złożono tylko jedną ofertę, której cena przewyższała kwotę, którą MZDiK przeznaczyło na ten cel. W tej sytuacji istnieje realna groźba, iż kładki te w tym roku nie powstaną!

Kontrowersje wzbudza fakt, iż budowa kładek łączących drogę rowerową była zaplanowana od początku realizacji inwestycji, a później znikły z projektu! Pewnie, gdyby nie nasza interwencja w tej sprawie, to drogę rowerową pozostawiono by w obecnym stanie, czyli urywającą się przed rzeką!


Miejmy nadzieję, że MZDiK ogłosi kolejny przetarg, w którym zostanie wyłoniony wykonawca. O tej sprawie będziemy jeszcze informować na naszym blogu. Z pewnością nie pozwolimy, aby rowerzysta był zmuszony schodzić ze swojego pojazdu, gdyż ścieżka urywa się przed rzeką.

/MW/
20:09, bractworowerowe
Link Dodaj komentarz »

Nie dość, że w Radomiu brakuje spójnej sieci dróg rowerowych lub już istniejące są źle zaprojektowane, to jeszcze musimy omijać na nich przeszkody. Przykład to ścieżka rowerowa wokół zalewu na Borkach. O nieodpowiednim utrzymaniu drogi rowerowej wokół akwenu pisały radomskie media w lutym ubiegłego roku. W tej sprawie wysyłaliśmy również pisma do prezydenta miasta i dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, który jest zarządcą terenu. Po naszej interwencji przycięto krzewy i naprawiono nawierzchnię drogi rowerowej w pobliżu ulicy Suchej. 

Niestety, w tym roku zarządca terenu znów zapomniał o doprowadzeniu drogi dla cyklistów do należytego stanu. Interweniowaliśmy więc w tej sprawie dwa tygodnie temu u kierownika Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji na Borkach. Obiecał, że gałęzie wystające na ścieżkę zostaną przycięte. Rzeczywiście słowa dotrzymał, ale... nie do końca. Przycięto tylko część gałęzi. Nie zrobiono jednak nic na najbardziej zaniedbanym odcinku drogi rowerowej, w pobliżu dojazdu do ulicy Suchej!

Nie zamierzamy już dalej dopraszać się zarządcy terenu o podcięcie gałęzi i wysyłać pism w takiej z pozoru błahej sprawie, zatem zabieramy się sami do pracy. W środę o godzinie 9 rano jedziemy nad zalew na Borkach i sami podetniemy gałęzie, stwarzające dla rowerzystów zagrożenie. Podczas akcji towarzyszyć nam będą zaproszeni przedstawiciele lokalnych mediów. Może w ten sposób zmusimy w końcu osoby odpowiedzialne za utrzymanie dróg rowerowych do pracy?!    Chcesz włączyć się do akcji? Weź ze sobą sekator i przyjedź! Spotykamy się w pobliżu ulicy Suchej.

/MW/

10:24, bractworowerowe
Link Dodaj komentarz »
piątek, 04 lipca 2008
Dziś po godzinie 9 rano na ulicy Żeromskiego rowerowy patrol Komendy Miejskiej Policji w Radomiu ścigał trzech uciekających mężczyzn. Jak widać, policjanci na rowerach są potrzebni bowiem mają możliwość szybszego dotarcia w zakorkowanym mieście do miejsca zgłoszenia oraz mogą podjąć bezpośredni pościg w alejkach parku i innych miejscach niedostępnych dla zmotoryzowanego patrolu.

Rowerowy patrol policyjny w Parku im. T. Kościuszki

Kiedy w końcu Strażnicy Miejscy wyjadą na ulice swoimi jednośladami? Jeżeli okaże się, że rowerowe patrole są skuteczniejsze od pieszych i zmotoryzowanych, to może Komenda Miejska Policji dokupi kilka nowych rowerów?

Brawo dla policjantów z rowerowego patrolu, którzy dziś bardzo sprawnie prowadzili pościg na deptaku!

/MW/
20:11, bractworowerowe
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 03 lipca 2008

Jest po godzinie 22, stoimy na ulicy Żeromskiego, rozmawiamy i obserwujemy happening zorganizowany przez władze miasta, mający na celu skłonić restauratorów do wydłużenia czasu otwarcia ich lokali. Obok znajduje się radiowóz Straży Miejskiej, przy którym stoi dwóch funkcjonariuszy, a także sekretarz miasta, Rafał Czajkowski. Przebywając na odcinku wyłączonej z ruchu ulicy Żeromskiego irytuje nas ruch pojazdów, na które panowie strażnicy nie raczą zwracać uwagi. Po pewnym czasie pod lokal gastronomiczny z kebabami podjeżdża kolejne auto, które najprawdopodobniej nie posiada zezwolenia na wjazd na wyłączony z ruchu fragment ulicy. Wspólnie z kolegą podchodzimy do panów ze Straży Miejskiej. Witamy ich uprzejmie i kolega zadaje pytanie, czy też może wjeżdżać swoim autem na deptak po kebab. Po chwili panowie odpowiadają, że musi mieć stosowne zezwolenie, na przykład być mieszkańcem tej ulicy. Kolega zadaje zatem kolejne pytanie, czy stojący nieopodal samochód, którego szofer poszedł po kebab ma takowy dokument, zezwalający mu na wjazd. Cóż, po chwili namysłu jeden ze strażników odpowiada, że nie wie, bo musiałby to sprawdzić. Auto znajduje się parę kroków przed nami. Sugerujemy zatem, aby funkcjonariusze Straży Miejskiej sprawdzili, czy kierowca tego auta, może poruszać się po deptaku. Stwierdzają, że znajdują się w tej chwili w tym miejscu i zaraz sprawdzą. Kolega sugeruje więc, by dokonywali kontroli pojazdów jeżdżących po obszarze przeznaczonym dla pieszych i dziękuje za wyczerpującą odpowiedź. Po chwili zbliża się samochód na warszawskich numerach rejestracyjnych i… jeden ze strażników podchodzi do niego. Cóż, kierowca miał najwidoczniej pozwolenie na wjazd bowiem nie otrzymał mandatu. Zaskakuje tylko to, że auto miało numery rejestracyjne z innego miasta.


Fotografia z 4 sierpnia 2008

Dziwi postawa strażników, którzy nawet przy władzach miasta nie podejmują odpowiednich działań. W takim razie nie dziwi tylko to, że statystycznie, dziennie dokonywanych jest tylko siedem kontroli aut poruszających się po deptaku. Może warto cieszyć się nawet z takiej ilości podjętych kontroli, bo może strażnicy nie raczyliby przeprowadzać ich w ogóle?! Może po prostu po godzinie 22 nie obowiązuje w głowach funkcjonariuszy Straży Miejskiej zakaz wjazdu na ulicę Żeromskiego?! Albo podczas prowadzenia sobie rozmowy z sekretarzem miasta czują się zwolnieni ze swoich obowiązków?

/MW/

10:35, bractworowerowe
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 czerwca 2008
Jednym z celów działalności naszego stowarzyszenia jest popieranie wszelkich przedsięwzięć zmierzających do poprawy stanu środowiska życia człowieka. W sobotę wzięliśmy udział w kolejnej, zainicjowanej przez Gazetę Wyborczą akcji sprzątania doliny rzeki Mlecznej. O godzinie 10 przybyliśmy na miejsce zbiórki, przypieliśmy rowery do najbliższego ogrodzenia posesji i po otrzymaniu worków oraz rękawic zabraliśmy się do pracy. Już po kilkunastu minutach worki na śmieci były pełne. Później znosiliśmy ścięte gałęzie w pobliże rębarki, która mieliła je na drobne wióry.


          
Efekty pracy biorących udział w akcji osób, było widać już po godzinie. Cieszy fakt, że w tego typu akcje angażują się zarówno mieszkańcy Radomia, jak i przedstawiciele władz miasta, w tym prezydent. Podczas tego typu działań przekonujemy się, jak niestety, poważny jest problem ,,dzikich" wysypisk na terenie Radomia. Wycięcie gałęzi i chwastów między Piotrówką, a rzeką Mleczną utrudni ukrywanie w nich śmieci, podniesie poczucie bezpieczeństwa przechodzących tamtędy osób, ale także ułatwi przejazd rowerzystom! Wystające nisko nad przejściem gałęzie nie będą już stanowiły przeszkody dla cyklistów, którzy często pokonują ten urokliwy skrót.

Czekamy teraz na wiadomość, o kolejnej tego typu akcji, w którą również się zaangażujemy.

/MW/
21:49, bractworowerowe
Link Dodaj komentarz »
sobota, 21 czerwca 2008

Jest ich 21. Tyle zmian zaproponowaliśmy przy przebudowie drogi rowerowej na ul. Chrobrego w związku ze zbliżającym się remontem tej ulicy. Póki co odpowiedź z MZDiK i UM pozostaje negatywna...
 
Większość osób poruszających się rowerem po mieście nie raz miała okazję jechać drogą rowerową wzdłuż ul. Chrobrego od skrzyżowania z ul. 11 Listopada do skrzyżowania z ul. Żółkiewskiego. Ale chyba nie wszyscy poruszający się tam rowerzyści mają świadomość mnogości absurdów przy przejeździe tym jednym z najdłuższych odcinków dróg rowerowych w naszym mieście.

Absurd 1
Wykonawca drogi rowerowej nie wziął w ogóle pod uwagę możliwości kontynuowania jazdy na rowerze po wyznaczonej drodze rowerowej przy wjazdach na posesje i skrzyżowaniach. W świetla Prawa o Ruchu Drogowym rowerzysta każdorazowo przy 13 wjazdach/skrzyżowaniach na tej drodze rowerowej jest zmuszony do przerwania jazdy i przeprowadzenia roweru. Zaskakuje takie rozwiązanie, dodatkowo nie posiadające żadnego uzasadnienia ze strony MZDiK. Jedyną wymówką jest brak możliwości technicznych i środków finansowych na ten cel. Nie wspomną tu już o takich udogodnieniach jak całkowite obniżenie krawężnika.


Absurd 2
Przejazd dla rowerów przy skrzyżowaniu ulic Chrobrego i Źółkiewskiego był jednym z pierwszych tego typu rozwiązań w Radomiu. Przejeżdżając od strony Os. Gołębiów w kierunku ul. Warszawskiej mamy wyznaczone miejsce zatrzymania, postawione znaki poziome i pionowe, odpowiedni sygnalizator świetlny dedykowany dla rowerów. Co nas czeka, gdy zdecydujemy się przejeżdżać w druga stronę? Tylko znaki poziome i pionowe. Wykonawca zapomniał o odpowiednim sygnalizatorze w drugą stronę! Czy to oznacza, że można tam przejeżdżać na rowerze bez zważania na światło czerwone, bo nie ma takiego dla rowerzystów? CŻYŻby chodziło tutaj o powiększenie swobody ruchu dla rowerzystów?

Absurd 3
Konstrukcja drogi rowerowej na ul. Chrobrego kolejny raz zmusza rowerzystów do łamania przepisów. Robimy to dostając się na droge rowerowę i zjeżdżając z niej przy skrzyżowaniu ulic Chrobrego/11 Listopada. Brak wjazdu/zdjazdu z drogi rowerowej przy tym skrzyżowaniu. W myśl przepisów powinniśmy zatrzymać się przed tym skrzyżowaniem i doprowadzić rower do/z jezdni. A nie chyba o to chodzi. Przecież ta droga rowerowa powstała, żeby poprawić płynność ruchu dla rowerów, a nie ją utrudnić.

Absurd 4
Kończąc mój wywód na temat niedociągnięć i zaniedbań na drodze rowerowej na Chrobrego, chciałbym zwrócić tym razem uwagę na coś innego. Nie chodzi tu o formę materialną w postaci opisywanej drogi rowerowej. Zaproponowaliśmy dodanie nowych rozwiązań, t.j. przejazdów dla rowerów przez ul. Chrobrego przy skrzyżowaniach tej ulicy z ul. 11 Listopada, Mierzejewskiego (wjazd na PR), Paderewskiego i Rapackiego po obu stronach skrzyżowania. Niestety nie spotkały się one z aprobatą urzędników. Nie ważna dla nich jest jakość dotychczasowych obiektów(vide: drogi rowerowe na Szarych Szeregów, Słowackiego, Grzecznarowskiego czy Kozienicka-Kirkut). Przecież rowerzyści mają już tą drogę rowerową, to niech sobie jeżdżą i dadzą nam spokój. Dla urzędników lepiej i łatwiej iść na jakość, wykonując wyroby rowerowe drogopodobne, t.j. na ul. Zbrowskiego czy Wierzbickiej.

Bractwo Rowerowe na jesieni zeszłego roku wyszło z propozycją powstania nowego przejazdu dla rowerów po zachodniej stronie skrzyżowania ulic Chrobrego/Żółkiewskiego. Również tym razem odpowiedź z Urzędu Miasta, jak i MZDiK była negatywna. Obie instytucje zasłaniały się brakiem możliwości rozszerzenie zakresu przetargu remontu tego skrzyżowania, które właśnie niedawno się skończyło. Biorąc pod uwagę śmieszne koszta takiego rozwiązania rodzi się pytanie o szczerość rządzących naszym miastem, którzy zapewniają o swojej dbałości dla rozwoju dróg rowerowych. Jak widać, los 10 000 mieszkańców na Osiedle Michałów jest im jednak obojętny i przejazdu nie ma...

Czekamy na zmiany i poprawę. Nie tylko infrastruktury rowerowej, ale również czegoś więcej. Tym czymś jest mentalność, chęć do współpracy oraz większa wyobraźnia przy projektowaniu/remontach radomskiej infrastruktury.

PS. W celu lepszego zobrazowania opisywanych problemów zapraszam do obejrzenia specjalnie przygotowanej mapki na ten temat(po kliknięciu na punkt wyświetli się propozycja zmiany i aktualna fotka):
Wyświetl większą mapę

Karol Wieczorek
16:03, bractworowerowe
Link Dodaj komentarz »
Bractwo Rowerowe, w tym roku również zaangażuje się w organizację obchodów Europejskiego Dnia Bez Samochodu w Radomiu. Wczoraj odbyliśmy w Urzędzie Miejskim pierwsze spotkanie w tej sprawie. W ramach tegorocznych obchodów zorganizujemy wspólny przejazd rowerzystów ulicami miasta, który miał też miejsce w ubiegłym roku.

DBS 2006. Akrobaci prowadza przejazd rowerowy.

Znany jest już plan trasy przejazdu, do którego wnieśliśmy pewne zmiany. Tegoroczne obchody Europejskiego Dnia Bez Samochodu odbędą się nie w Rynku, jak w zeszłym roku, a na ulicy Żeromskiego (przy pomniku Jana Kochanowskiego). Wydział Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miejskiego nie planuje w tym roku zamykać ani jednej ulicy, tłumacząc to dużą ilością realizowanych inwestycji drogowych w centrum miasta.

Więcej informacji o tegorocznych obchodach Dnia Bez Samochodu podamy pod koniec sierpnia.

/MW/
13:52, bractworowerowe
Link Komentarze (2) »
Chcesz być na bieżąco?
Dołącz do naszego newslettera!









Drogi rowerowe
Powiększ mapę >>>


stat4u
Bractwo Rowerowe jest
częścią ogólnopolskiej sieci
"Miasta dla rowerów"


Zaprzyjaźnione strony


stat4u